Przepraszam Was za moje straszne lenistwo :D Post miał być wczoraj jest dziś :D Też zauważyliście jak bardzo emocjonalnie jesteśmy zależni od pogody ? Wczoraj ładnie i ciepło zrobiło się dopiero po południu a poranek był zimny i mokry. Miałam fazę "nie podchodź bo zabiję". A dziś ? Dziś słoneczko zagląda do okien już od 5, jest cieplutko i moja faza to "jak ja kocham życie!". No tyle moich dygresji na temat pogody. Czas na temat właściwy. Zainspirował mnie artykuł na wp dotyczący 10 czy 9 punktów za królikiem jako zwierzakiem domowym. No i tak sobie myślę, że co nieco mogę się na ten temat wypowiedzieć :) Mieliście już okazję widzieć Tośka- superultramegosłodziakowatogłupkowategokróliśkaidealnego <3 Wcześniej miałam króliczycę (mam nadzieję, że nie była facetem :d nigdy nie sprawdzałam...) była ze mną prawie 10 lat i polało się wiele łez gdy odeszła. Po tym mama powiedziała: żadnych zwierząt! No i ja biedna nie mogłam mieć pieseła(w sumie ciągle nie mogę) ani koteła no i straszny smuteczek mam z tego powodu. I tak pewnego pięknego dnia wchodząc do zoologicznego i lampiąc się na królisie stało się nie oczekiwanego. Mój M stwierdzi, że kupi mi królika. Jedyny błąd jaki zrobił to kupił, nie powiedział swoim rodzicom i się mocno zdziwili.. teraz już jest dobrze, a Tosiek jest już z nami ze 2 lata? 2,5 ? Coś koło tego :)? Czemu Tosiek? Bardzo proste! Była Tosia :) a po wizycie u weterynarza wyszło szydło z worka (po strzyżeniu jajca się pokazały :)) Dam Wam kilka argumentów ZA i może kogoś przekonam do tych uroczych stworzeń :)
Przede wszystkim króliki to bardzo towarzyskie stworzenia. Na prawdę. Tosiek co chwilę mnie zaczepia, podgryza (leciutko) ręce czy skarpetki, wylizuje (po rękach, twarzy, nogach, wszędzie :D). Traktują nas w pewnym sensie jak członków "stada", więc wymagają naszej uwagi i miłości :) To straszne pieszczochy, tak jak psy czy koty uwielbiają być głaskane. Również jak inne zwierzęta to indywidualiści. Moja mała maszkara nie znosi być brana na ręce i strasznie się wyrywa co kończy się źle dla mnie- pazury ma dość ostre. Tosiek to agora czyli królik długowłosy. niestety nie lubi być czesany i nie daje się czesać co kończy się kołtunami z którymi później problem ma weterynarz. Wbrew pozorom są to inteligentne zwierzęta które można nauczyć korzystania z kuwety. Jest to proces długi, ale ponoć skuteczny. Ponoć bo ja poddałam się po 3 dniach? Wygląda to tak, że kupujemy kuwetę a później każdego jednego bobka do niej wrzucamy, jeśli się się gdzieś zsiuśka to wycieramy i tez wrzucamy do kuwety. Po ok 3 tygodniach nasz pupil wie do czego służy kuweta :) Moje maleństwo jest inne. Do kuwety się nie załatwia tylko w niej siedzi i leży i śpi. Króliki to bardzo czyste zwierzęta - Tosiek sam się nauczył załatwiania w jednym rogu klatki. Ułatwia t sprzątanie :) Ok są przyjemności, ale i obowiązki. Nie możemy go ciągle trzymać w klatce. To zwierzęta ruchliwe, więc na kilka godzin trzeba je wypuści aby pohasały. Jeden pokój do tego wystarczy. To i tak mniej roboty niż wyjście z psem na spacer :) Tosiek nie załatwia się w pokoju, jest na tyle mądry, że ogranicza się do klatki :) Raz zsiusiał się na łóżko i więcej się to nie powtórzyło :) Długowłose królik trzeba codziennie czesać (no mi się to nie udaje). Cały czas musimy pilnować aby miał dostęp do świeżej wody i siana. Jak wyglądają koszty ?
Królik to koszt ok 80-100 zł.
Klatka - zależy od wielkości- ja jednak preferuje większą, żeby zwierze miało możliwość jakiego ruchu - ok 150 -300 zł
Wyposażenie, miska poidełko- ok 30 zł
Ściółka- odradzam trociny, szybko się moczą i śmierdzą, doradzam żwirek taki jak dla kotów, my na miesiąc potrzebujmy zazwyczaj 2 opakowań 10 l - koszt ok 35 zł
Jedzenie- oczywiście możemy dawać marchewki, jabłka, coś zielonego, króliki bardzo lubią mlecz :) ale trzeba też kupować siano - ok 2 zł - dwa opakowania w miesiącu co daje 4 zł i zboża, odradzam woreczkowe, my kupujemy lepszą karmę za 12,50 i starcza prawie na cały miesiąc a futerko jest po nim piękne i mięciutkie
Jeśli mamy królika długowłosego mogą być konieczne wizyty u weterynarza - koszt strzyżenia ok. 50-100 zł
Zapomniałam o czymś :)? Możliwe :D jak widzicie może na początku koszty są duże jednak później zwraca się Wam to z nawiązką bo macie pupila, który Was kocha, lubi się z Wami bawić i ma swoją własną osobowość :) musicie uważać bo gdy się zdenerwuje to może atakować pazurami bądź gryźć.
 |
| Tosiek ucieka przed Juniorem, ale jak się wkurzy to pies ucieka gdzie pieprz rośnie :D |
 |
| jak widzicie lepiej żeby królik miał trochę miejsca w klatce |
 |
| róg toaletowy |
 |
| miejsce leżakowe |
 |
| jedzenie godne polecenia :) |
 |
| kangur :D |
 |
| króliki ocierając się o coś, zawłaszczają to- tzn. od teraz ten murek jest jego :D |
 |
| higiena przede wszystkim :) |