Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alterra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alterra. Pokaż wszystkie posty

Nowości ostatnich dni.

Dziś na luzie i obrazkowo :) Wybaczcie za jakoś, ale praktycznie wszystkie zdjęcia zostały zrobione telefonem :)

Zacznę może od dzisiejszych zakupów. Uległam rossmanowskiej promocji i kupiłam za dużo i nie to czego szukałam :D

dostało mi się nawet próbkę :D ceny z promocji : 5,10 i 6,17

żele były w standardowej cenie 2,99, ale przekonałam do nich mamę i teraz kupujemy tylko Isanę :D
te oleje kusiły mnie tak długo, że w końcu nie wytrzymałam. w sumie miał być tylko do twarzy, ale te do ciała na promocji też były i tak jakoś wyszło... ceny: 17,99 i 17,99
na olejek namówiłam też mamę :D krem na naczynka też dla niej polecony przez pracownicę sklepu ( w normalnej cenie za dość jak dla mnie dużą kwotę 59,99), ceny promocyjne: 18 i 35,99
 Teraz już misz masz dzisiejszych i wcześniejszych zakupów :D

Brat M za niedługo zostanie tatusiem i nie mogłam się powstrzymać :D
Pepco, cena 9,99
Pepco, cena 7,99

skarpetusie znalazłam w second handzie za 5 zł :)

zdjęcie pierwsza klasa :D w innym lumpku znalazłam te spodenki z siateczką niczym spódnica, nowiuśkie z metkami, cena na wagę- wyszło 6,80 :D


w Carrefourze. tak to się pisze ;D? dorwałam dwa ostatnie zestawy C-thru za 10,99 :D I tak znalazł się prezent na dzień matki :D

czyż nie wyglądają uroczo :D? Rossmann 2,49 za sztukę :D
tyle się naszi=ukałam butów na wesele a skończyło się na tym, że i tak kupiłam w deichmannie :D zamszowe, proste, uniwersalne :D cena 79

tak wyglądałam na weselu :D nie mam żadnego ładnego zdjęcia tej sukienki a jest cudowna <3 szyta u krawcowej, cena 150 


brakowało tylko ładnego opakowania :D 9 zl za pudełeczko
i tak prezentuje się prezent na dzień matki :d jeden dla mojej drugi dla przyszłej :D


dziś też odebrałam paczuszkę a w niej...

więcej ćwiczenia :D była promocja na stronie Ewki no to skorzystałam :D dostałam gratis szkoda tylko, że płytkę już mam :D


więcej żeli :D te akurat kupiłam już jakiś czas temu także tego :D chociaż te były na promocji za 2,49 :D

 Tu zdjęcia sprzed jakiś dwóch tygodni :) Zakupy z outletu Housa.

ok buty to podarek od znajomej, której nie podpasował rozmiar :D

nie sugerujcie się metką bo do tego doszła obniżka i cena wyniosła 37,42

cena 11,17

cena 14,93

cena 37,42

cena torebki powala :D jest bardzo pakowna, mogę tam napchać pełno pierdół a kosztowała 14,95 :D

Zakupowe szaleństwo.

Oczywiście szaleństwo w tym wypadku jest raczej określeniem żartobliwym :D Większość zakupów jest z dnia wczorajszego, kilka z dni wcześniejszych. No to czas na zdjęcia :D

skarpetki już zostały użyte :d za miesiąc spodziewajcie się recenzji
w końcu i ja mam sławną pastę :D facelle mimo jego wielozadaniowości używam tylko w celu do jakiego został wyprodukowany, recenzja  plastrów już się pisze, a żelu z Alterry jeszcze nie miałam :D
mam i ja swój pierwszy wosk :D a świeczka tak kusiła intensywnym zapachem, że musiałam wziąć :D
po ćwiczeniach ani nogi ani brzuch nie zmalały. za to cycków co raz mniej :D
takie ceny to ja lubię :D


promocje to jest to :D obie bluzki są w moim napisowym klimacie :D

perełka na koniec :D na poważnie wracam na siłownię, a to tego trzeba mieć przecież ładne buty prawda :D? są to buty dziecięce :D po cóż mam dopłacać do damskich 50 zł więcej skoro rozmiar ten sam :D?
 A jak tam u Was z zakupami :D? Ja już powoli szykuję się na święta i już zaczynam kolekcjonować prezenty :D Może chociaż raz nie zostawię wszystkiego na ostatnią chwilę :D

Alterra szampon kofeinowy.

Tamtararatatam tam :D w końcu coś skrobię. Tego szamponu używam już jakiś czas i z chęcią podzielę się wrażeniami :)


Dlaczego się skusiłam? Przede wszystkim skład - nie zawiera SLS. No i po drugie obietnice producenta - włosy miały być wyraźnie mocniejsze. 


Opakowanie to zwykła plastikowa butelka z zamykaniem na klik. Jest dość poręczne i nie miałam z nim problemu. Znajdziemy tu wszystkie potrzebne informacje - opis producenta, skład, sposób użycia, datę przydatności. Etykiety są trwałe i nie schodzą pomimo bombardowania wodą. 

Szampon jest przeźroczysty, dość lejący, ale nie "ucieka" przez palce. Dobrze się pieni i jest dość wydajny. Ładnie pachnie :D Myję nim głowę co 2-3 dni od jakiś przynajmniej dwóch miesięcy i jeszcze się nie skończył. Oczywiście mam świadomość, że to dlatego, iż włosów mam tyle co kot napłakał.  Plusem jest to, że po umyciu włosy są gładkie, nie plącze ich i pokusiłąbym się o stwierdzenie, że od czasu do  czasu można zrezygnować z odżywki. Minusy? Gdzie pokrycie obietnic? Włosy nadal mam cienkie, osłabione, wypadające. Wiem, że bardzo narzekam no, ale kurcze. Raczę je olejami, maskami i nic. Zero podziękowania w postaci choćby mniejszej ilości włosów wyciąganych z odpływu. Skoro kofeinowy to i jakieś pobudzenie powinno być, wzrost, tak? No rosnąc też nie chcą i przyrostu nie widzę. Trochę to takie rozczarowywujące. Nie wiem czego ja oczekuję od produktu, który trzymam na głowie dwie minuty :D Przyczepię się jeszcze do jednaj rzeczy. Nazwa. Szampon kofeinowy. A kofeina dopiero na 7 miejscu w składzie.



Skład:



Skromne nowości.

Wieki nie byłam w Rossmanie. Niestety coraz większe problemy finansowe wynikające z chorej polskiej rzeczywistości i tego, że M już od miesiąca nie dostał wypłaty skutecznie odciągają mnie od zakupów. W sumie teraz to podoba mi się praktycznie wszystko. Taki test silnej woli - przejdź, popatrz, nie waż się kupować!

Niestety na higienę jamy ustnej muszę poświęcić teraz więcej czasu przez aparat. Pasta bez fluoru, dziwne druciaki i nić dentystyczna obowiązkowe :D Oczywiście promocja przyciąga mnie niczym magnez, więc w koszyku wylądował też krem do twarzy z Alterry. Mimo, iż mam cerę mieszaną z przewagą tłustej a on jest nawilżający chętnie go przetestuję. 
Żel antybakteryjny to podstawa. Ten jest w niskiej cenie i jedyny minus to zakrętka.
Idzie jesień czas chronić usteczka. Wybrałam Alterrę ze względu na skład :)


Jeszcze dłużej nie byłam w żadnym hs. Przeglądanie szmatek jest takie odstresowujące :D


wiem, że nie wyglądają, ale to rurki :D w bardzo dobrym stanie za całe 5 zł :D
nie umiem fotografować ubrań :d żakiet jest czarny nawet jeśli zdjęcie na to nie wskazuje :d 3 zł

czekoladowe rurki :D takiego koloru jeszcze nie miałam. 3 zł

trzecia już czarna para rurek, niestety jak większość spodni są za duże, więc czeka mnie podwijanie, 3 zł

Na zdjęcia nie załapał się żel z Balei i masło do ciała. W każdym razie za miesiąc spodziewajcie się recenzji.
Mogłabym tu dorzucić jeszcze książkę, ale zanim dotrze z Anglii to minie trochę czasu :D A jak tam u Was? Robicie jesienne zakupowe zapasy czy oszczędzacie :)?

Moje włosowe zbiory.

Mamy październik! Idą święta :D Markety coraz bardziej mnie rozbrajają :D 
Wiem, że w porównaniu do Was to mam mało kosmetyków :D Jednak powoli wprowadzam zasadę - najpierw zużyj potem kup. Moje włosy ogólnie w złej kondycji nie są. Są mięciutkie i tylko od czasu do czasu zauważę rozdwajające się końcówki. Niestety wypadają w ilościach hurtowych ( trycholog stwierdził, że skalp jest ok i skoro mam badania i hormony ok, nie mam stresów to może mi tylko zaproponować szampon i tonik przeciw wypadaniu), są cienkie i znowu nie widzę żadnego przyrostu. Tak sobie pomyślałam, że może używam nieodpowiednich kosmetyków. Dlatego dziś Wam je pokaże i sami ocenicie :)


SZAMPONY:

Obecnie używam trzech. Najczęściej jest to kofeinowa Alterra za zmianę z szamponem na łopianowym propolisie. Łopianowy męczę już kilka długich miesięcy i znudził mi się dawno temu, więc wracam do niego tylko czasem.  Oba przeciw wypadaniu. Oba nieskuteczne. Do oczyszczania co 2 tygodnie Timotei zwiększający objętość.

ODŻYWKI:


nie mam pojęcia jak to się stało, że zdjęcie wyszło takie rozmazane :O
 Po umyciu na zmianę idzie albo Alterra bądź któryś z Garnierów.  Zależy czy myję głowę w domu czy u M. Jeden Garnier tu drugi tam :D O Timoteiu już w sumie zapomniałam i stoi nieużywany. po myciu na długość idzie któraś Nivea przy czym sytuacja jest taka sama jak w przypadku Garnierów. Mam tylko jedną odżywkę BS i jest to Nivea o której możecie poczytać TU.

MASKI:

Biovaxa stosuję od niedawna. O drożdżowej masce pisałam TU.  Na Isanę często nakładam oleje, a Kallos to świetna dawka protein.

OLEJE:

Pierwszy z lewej olej to arganowy. Ostatnimi czasy chyba częściej ląduje na twarz niż na włosy. Lubię też nałożyć go na skalp. Olej z korzenia łopianu to moja nowość i makładam go tylko na skalp. Alterra to nie Alterra. Wlałam do buteleczki po niej resztki oleju z avocado, z pestek moreli i ze słodkich migdałów. Rossmanowi olejek bardzo lubię, więc w najbliżej okazji kupię go ponownie. Sesy jeszcze nie używałam. Dumnie czeka na swój wielki debiut.

OCHRONA:

Na końcówki nakładam Olejek z Avonu  bo muszę go w końcu zużyć. Na zdjęciu zabrakło jedwabiu CHI i z GP. Jeden akurat w trakcie zdjęć się zawieruszył a drugi się skończył ;/

Oczywiście mam sporą zakupową listę i żadnych funduszy, ale co polecacie na biedne, cienkie włosięta? 

Słodkie zakończenie :D

jadając takie kolacje na pewno szybko schudnę :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dziękuje, że mnie odwiedzasz. Piątka za komentarz! Jeśli masz jakieś uwagi pisz :) Cały czas się uczę i rozwijam :) To właśnie Wy jesteście moją motywacją :)
PS. Komentarze z linkami blogów bądź typu obserwujemy? będę pomijać :) Jeśli nie czytasz posta a jedynie oglądasz zdjęcia to komentarz sobie daruj :)

Gadułki

Get this commentators widget

Popularne posty