Rusz się Pyśka, rusz!

Trzeci miesiąc już minął a mi bardzo powoli przychodzi dbanie o siebie. Na szczęście w tym miesiącu mam środki i kompana więc wracam na siłownię <3 do tego coraz lepiej idzie mi wypijanie chociaż tej półtora litrowej butelki wody :) niestety zrobiłam najgorszą rzecz jaką mogłam i zdecydowałam się na plastry antykoncepcyjne... a dopiero później poczytałam opinie... Szczerze mówiąc jak przeczytałam ulotkę to zalety wykluczają się z wadami przy czym tych drugich jest znacznie więcej + istnieje ryzyko śmierci.. WTF? Miesięczną kurację muszę zakończyć i boję się dodatkowych kilogramów ;/
Ostatnio sporo czasu zajmuje mi szukanie mieszkanka :) mimo braku środków i nikłej możliwości dostania kredytu istnienie cień szansy spełnienia kolejnej pozycji z mojej listy marzeń. Ale przejdźmy do sedna.
Już wspomniałam, że będę chodzić na siłownię. A co poza tym? Zapisałam się do programu  http://www.90dnidoeko.pl/ . Może jakoś mi to pomoże. Do końca tygodnia postaram się kupić tabletki Merz Special bo już nie mogę patrzeć na to ile włosów tracę. Przymierzam się do kupna Syberyjskiego szamponu Agafii na łopianowym propolisie i ajurwedyjskiej złotej maski gęstość i wzrost włosów.  Do kolekcji olejów dokupię jeszcze jeden, ale nie mam pojęcia który wybrać :D Dzisiejsze zdrowe zakupy również zaliczą się do akcji :



wracam do kiełków. muszę tylko kupić jeszcze kiełkownicę. i w końcu mam sławetną książkę.

ponoś sól morska jest zdrowsza od tej zwykłej.
zobaczymy czy lniane płatki się sprawdzą.
 Po przeczytaniu posta (http://sarinacosmetics.blogspot.com/2014/03/maseczki-oczyszczajace-na-medal.html) u Eweliny z bloga http://sarinacosmetics.blogspot.com/ o maskach oczyszczających bardzo chciałam wypróbować Savon Noir Royal Alepp czyli mydełko peelingujące. Będąc dziś w miejscowej mydlarni okazało się, że mogę sobie kupić ja na wagę co jest bardzo dobrym pomysłem :) i tak za 8,65 mam go całkiem sporo :)



W końcu wykorzystam walentynkowy prezent ;) (przynajmniej mam taką nadzieję)



I na koniec wymiary. Zmieniły się? Raczej po moim bieganiu nie bardzo chociaż po dzisiejszym mierzeniu w pasie mam 74 a był 78. 4 cm? Na pewno taka różnica wynika z tego, że dzisiejszy pomiar zrobiłam rano, na czczo a ten miesiąc temu robiłam na wieczór.

8 komentarzy:

  1. Jesteś dobrze przygotowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety samo przygotowanie to czasem za mało :(

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. niby tak tylko nie jestem pewna czy te 4 cm są "realne" ;/

      Usuń
  3. Teraz to już na pewno Twoje dbanie o siebie ruszy pełną parą. Gratuluję tych 4 cm :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dziękuje, że mnie odwiedzasz. Piątka za komentarz! Jeśli masz jakieś uwagi pisz :) Cały czas się uczę i rozwijam :) To właśnie Wy jesteście moją motywacją :)
PS. Komentarze z linkami blogów bądź typu obserwujemy? będę pomijać :) Jeśli nie czytasz posta a jedynie oglądasz zdjęcia to komentarz sobie daruj :)

Gadułki

Get this commentators widget

Popularne posty