Koniec marudzenia. Wracamy do tematu. Zostały mi 2 miesiące.. 2 miesiące żeby zrobić coś ze sobą i bez oporów ubrać strój kąpielowy.
Ten miesiąc nie był zły. Zaczęłam się lepiej odżywiać, o połowę albo nawet więcej ograniczyłam spożywanie chemii. Nie chce mi się mierzyć, ale waga pokazuje 1,5 kg mniej. Niech żyje zdrowie żarcie! Wróciłam na siłownie. powoli zaczynam biegać. Czeka mnie jeszcze wykupienie karnetu na basen.. Włosy dalej lecą, niestety. To tego jak widzicie na zdjęciach straszne z nich cienizny. Pierwsze zdjęcie jest przed podcięciem a drugie po. Widać różnice. Szkoda tylko, że są takie krótkie ;/ Patrząc na zdjęcia sprzed kilku miesięcy mam wrażenie, że nie rosną w ogóle.
przed |
po |
W końcu zadbałam o zdrowie o poszłam zrobić wyniki :) Czy wszystko jest ok dowiem się jutro.
Zafundowałam sobie oczyszczanie twarzy. I wiecie co? Bolało. Ale pamiętacie to?
Po tych zaskórnikach nie ma śladu :) no może oprócz dziurek które zostały gładziutkim nosku :) Do tego dowiedziałam się, że muszę odwiedzić dermatologa bo moje pieprzyki mogą być niebezpieczne...
Zmiany zachodzą, może powolutku, ale cieszę się, że są :) Powoli się zmieniam. Nie tylko fizycznie, ale również psychicznie. Staram się być odważniejsza :) Chodź z tym różnie bywa bo dalej boje sę nawet do kogoś zadzwonić... Zostały dwa miesiące a później mnie ocenicie :) Czy udało mi się zmienić czy też moja akcja to totalna porażka :)
Powodzenia życzę :)
OdpowiedzUsuńDzisiaj poinformowałam Mamę, że ma się przygotować na podcięcie mi włosów ;d
chyba też zacznę je podcinać w domowym zaciszu bo boję się je oddawać w nieznajome ręce :D
UsuńDobry pomysł :) np. moja Mama wie, że 1 cm to 1 cm :)
UsuńCzytam Twojego posta i tak Ci strasznie zazdroszczę, że wytrwałaś i walczysz dalej do upragnionego celu! ♥
OdpowiedzUsuńNaprawdę wielki szacun!
Kłaniam się :)
ale to wszystko idzie tak powoli, że chyba nie zasłużyłam :) ale owszem staram się nie poddawać :) chociaż raz chce doprowadzić coś do końca :)
UsuńPiękne włosy! :-) Mi na wypadanie pomogła pokrzywa i olejek sesa.
OdpowiedzUsuńPowodzenia w dążeniu do celu! Ale jak tak patrzę na Twoją idealną talię, to myślę, ' po co? ' :-) :-*
Kochana! moje włosy nigdy nie będą tak piękne jak Twoje :( właśnie czaję się na sesę bo naczytałam się pozytywnych opinii :) idealna talia :)? może na zdjęciu się udało :) jednak w rzeczywistości z ud się wylewa i brzuchol odstaje ;/ dziękuje za motywację :*
Usuńpowodzenia życzę :)
OdpowiedzUsuńjesteś taką chudzinką, że ja nie wiem dlaczego Ty chcesz schudnąć :)
schudnąć to jeszcze mi się marzy ze 2 kg czyli nie dużo :) reszta to już tylko rzeźba :)
UsuńNa czym dokładnie polegał ten zabieg oczyszczania? Sama poszukuję czegoś, co pomogłoby mi pozbyć się tych upierdliwych czarnych nieprzyjaciół z mojego nosa ;)
OdpowiedzUsuńWięc jak najbardziej polecam! To zależy pewnie od salonu kosmetycznego bo każdy może mieć troszkę inną ofertę, ale u mnie wyglądało to tak, że na początku miła Pani kosmetyczka oczyściła mi twarz maseczką, później peelingiem enzymatycznym, później coś jeszcze nałożyła i zaczęło się oczyszczanie.... czyli pod lampą widziała wszystkie moje zaskórniki i ręcznie je usuwała. Do przyjemności tego zaliczyć nie można, ale nos jest teraz czysty. Można powiedzieć, że wyciska Ci te paskudztwa z nosa. Później pojeździła mi chwilę maszyną, którą roki się peeling kawitacyjny. Na koniec jeszcze uspokajająca maska i kremik :) mi na brodzie zostały czerwone plamki, ale powoli schodzą :)
Usuńale ślicznie włoski wyglądają!
OdpowiedzUsuńja tego nie mogę zauważyć :( wydają mi się takie bez życia :(
UsuńWłosy masz śliczne :)
OdpowiedzUsuńdziękuje bardzo za komplement :)
UsuńByłam kiedyś na oczyszczaniu, ale nie byłam zadowolona ;)
OdpowiedzUsuńJa po paru dniach widzę jeden minus. Mam tak suchy nos, że nic go nie nawilża...
UsuńŁo Boże, umarłabym jakbym miała wstawać o 4 rano i suszyć sobie włosy zimnym nawiewem! Na noc myję sobie głowę, jak włosy wyschną to wyschną, a jak nie, to śpię z mokrymi :P
OdpowiedzUsuńMnie oczyszczanie nic nie dało. W ciągu tygodnia nos znów był w kropki. Uznałam ten rodzaj pielęgnacji za drogą i bezsensowną (w moim przypadku). To chyba taka skóra, jak ktoś ma mieć wągry, to będzie je miał i nie ma zmiłuj :P
Ale mnie pocieszyłaś. :D czyli wychodzi na to, że i tak skończę z wągrami... a co do włosów - staram się o nie jak najbardziej dbać a wiem, że w mokrych włosach spać nie wolno więc poświęcam się ile mogę. Mam nadzieję,że w przyszłości się odwdzięczą :D
UsuńAle masz piękne włosy! :)
OdpowiedzUsuń