Celebruj chwile i wskakuj pod koc :)!

No imamy kolejny post w ramach akcji Celebruj Chwile. Podoba mi się to bo to dobra motywacja do pisania :D Ta książka kusiła mnie od momentu napisów końcowych filmu o tym samym tytule. I cieszę się, że wpierw miałam styczność z filmem bo dzięki temu stworzył mi się zarys postaci i ich wygląd.  To tego uwielbiam i Bradleya i Jennifer a ich połączenie na ekranie to dla mnie zawsze majstersztyk. Ale nie o filmie dziś mowa.


Poznajcie Pata. Pat ma pewną teorię – jego życie to film, który zakończy się happy endem, czyli powrotem jego byłej żony. Pat musi tylko spełnić kilka warunków: robić codziennie setki brzuszków, czytać więcej książek, biegać ubrany w worek na śmieci, żeby zgubić ostatnie zbędne kilogramy, ćwiczyć bycie miłym i dwa razy dziennie łykać kolorowe pastylki. (Fakt, że Pat spędził kilka lat w zakładzie dla psychicznie chorych nie jest chyba wielkim zaskoczeniem). Niestety nic nie układa się tak, jak powinno. Nikt nie chce rozmawiać z nim o Nikki, jego ukochane Orły przegrywają kolejne mecze, a ojciec twierdzi, że Pat przyniósł pecha drużynie. Na domiar złego za Patem łazi piękna, choć równie stuknięta jak on Tiffany, prześladuje go Kenny G, a nowy terapeuta sugeruje zdradę jako formę terapii! Pat nie przestaje jednak myśleć pozytywnie. Czy to wystarczy, by osiągnął swój cel?

I jak po takim opisie nie sięgnąć po taką książkę? Zacznę od tego, że jest wiele różnic między historią książkową a filmową.  Film skupia się na wątku miłosnym, który tak na prawdę w książce jest wątkiem drugoplanowym. Cała nasza uwaga skupia się na trzydziestoparoletnim Pacie, który jest narratorem całej opowieści. Uważa, że całe jego życie to film w którym następują mniej lub bardziej dramatyczne zwroty akcji. Wierzy, że wszystko to jest tylko częścią, która prowadzi do jego happy endu czyli powrotu Nikki. Wierzy w to tak głęboko i mocno, że aż śmieszyła mnie taka wiara. Jednak to w tej książce jest najlepsze. Z każdej strony nam powtarzają, że trzeba myśleć pozytywnie i nie można się załamywać. Nie znam nikogo kto miałby ciągle pozytywne nastawienie do życia. I tak zapoznając się z Patem, jego myślami i historią miałam ochotę stać się takim człowiekiem. Takim pozytywnym.Matthew Quick napisał to tak lekkim i prostym językiem, że czytając na raty (to w samochodzie, w pracy, w domu) myślę, iż książka pochłonęła mnie na całe 3 godziny. Były momenty w których uśmiech nie schodził mi z twarzy, ale i takie w których chyba uroniłam kilka łez :) Niby w kółko to samo, a jednak coś innego :) Jest to idealna propozycja na jesienny chłodny wieczór. Kocyk, herbata bądź kakao, jakieś ciacho i Poradnik. Polecam Wam również film bo mimo, iż spotkamy tych samych bohaterów to jakby w innej historii i to jest fajne bo mamy dwie opowieści w jednej :)

Polecam jeszcze Niezbędnik obserwatorów gwiazd i Gdzie Indziej. :)



12 komentarzy:

  1. Chyba oglądałam film. Coś mi się tak kojarzy. Nie wiedziałam, że jest książka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to polecam się z nią zapoznać :D

      Usuń
    2. Jak będę miała okazję to czemu nie :)

      Usuń
  2. Oglądałam film - przez większą część mnie nie wciągnął dopiero pod koniec zaczął się podobać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na początku w ogólnie nie wiedziałam o co chodzi w tym filmie :D

      Usuń
  3. A słyszałam właśnie, że i film i książka mają bardzo wysokie oceny. Książki wolę o trochę innej tematyce, ale film z chęcią bym obejrzała :)
    I dziękuję za kolejny post z akcji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bierzesz kocyk włączasz Tv i oglądasz :D proszę bardzo :D

      Usuń
  4. Mała uwaga - justuj tekst i dziel na akapity to notki będą czytelniejsze :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za radę, na pewno skorzystam :)

      Usuń
  5. nie znam ani książki ani ekranizacji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakiś czas temu kiedy film wchodził do kin było o tym głośno :D

      Usuń
  6. Nie czytałam. Słyszałam, że powstał film, ale też go jeszcze nie oglądałam..

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dziękuje, że mnie odwiedzasz. Piątka za komentarz! Jeśli masz jakieś uwagi pisz :) Cały czas się uczę i rozwijam :) To właśnie Wy jesteście moją motywacją :)
PS. Komentarze z linkami blogów bądź typu obserwujemy? będę pomijać :) Jeśli nie czytasz posta a jedynie oglądasz zdjęcia to komentarz sobie daruj :)

Gadułki

Get this commentators widget

Popularne posty